Człowieku, bądź piękny!

Piękno to więcej niż uroda. Piękno to więcej niż szminka i tusz do rzęs. Piękno to więcej niż idealna figura.



Piękno to więcej niż uroda. Piękno to więcej niż szminka i tusz do rzęs. Piękno to więcej niż idealna figura.

Kim jest piękny człowiek?

Piękny człowiek to nie to samo, co „zrobiony” człowiek. Szkoda, że o tym zapominamy. Co raz częściej, niestety.
Można być pięknym, bez przedłużanych rzęs, powiększonego biustu, idealnej cery, sześciopaka na brzuchu i barków szerokości szafy.
Oczywiście nie mam na myśli tutaj nic złego. Nie zamierzam demonizować czerwonej szminki do ust czy siłowni. Pragnę jedynie zwrócić uwagę na to, że czasami przesadzamy.
Sama lubię kosmetyki, interesują się pielęgnacją. Co raz częściej, bardziej świadomie sięgam po produkty z drogeryjnych półek. Bo maska do włosów już nie jest zwykłym produktem, ma swój skład i konkretne działania, a czerwona szminka ma kilka odcieni i chcę wiedzieć w jakim jest mi najlepiej. To naturalne. Lubimy dobrze wyglądać i dobrze czuć się we własnej skórze. Nie jest to jednak powód żeby mówić tylko o tym.
Piękno nie jest choinką. Nie trzeba go ozdabiać.


Stereotypy, które krzywdzą

Sama jeżeli widzę młodą dziewczynę w nienagannej fryzurze, zbyt skąpym stroju i w zdecydowanie przesadzonym makijażu mam wątpliwości czy jest ona piękna. Częściej myślę o tym, że przez swój wygląd próbuje się zakryć. Ukryć swoje jakieś kompleksy lub wady. Mężczyzna, który osiem godzin siedzi w siłowni, a nie jest sportowcem z zawodu, też ma jakiś problem ze sobą. No bo, po co mu to? Po co to wszystko? Przecież on nawet nie ma czasu pokazać tego swojego ciała jakiejś kobiecie. Nie pójdzie też na pizze z kumplami, bo dieta nie pozwala. To jest niepotrzebne.
I niestety łapię się na tym, że klasyfikuje takich ludzi jako tych mniej inteligentnych, choć wcale tacy nie muszą być. Jest to krzywdzące. Wiem.
Często bywa to bardzo niesprawiedliwe, ale moje odczucia są jakie są i nie mają nic wspólnego z pięknem.


Czym jest piękno ?

Dla mnie piękna kobieta to osoba zadbana, ubrana z klasą, niezbyt wyzywająco. Piękny mężczyzna to ten z uśmiechem na twarzy, który z rana przepuści mnie w drzwiach osiedlowego sklepu.
Ale pięknym człowiekiem może być również bezdomny, który dzieli się swoją jedyną suchą bułką z zapchlonym psem, który jest jego towarzyszem niedoli.
Dlaczego odbieram go za pięknego? Bo ma serce. Bo nie posiadając nic, potrafi się dzielić czymkolwiek.

Piękni ludzie to dobrzy ludzie. 

To moja przyjaciółka As., która gra na wiolonczeli i zatraca się w tym całkowicie. 
To najbliższa memu sercu K. która kiedy opowiada o jeździe konnej to aż promienieje. Która kocha swoją przyszłą pracę, chce pomagać ludziom. 
Piękna jest M. która potrafi przyznać się do błędu, która mówi, że jeszcze nie jest jej czas na związek, że lubi swoje życie, że nie chce używać ludzi. 
Piękna jest A. nie tylko dlatego, że jest szczupła, zgrabna i ma fantastyczny uśmiech. Jest piękna przez to, że borykając się na co dzień z niesamowitymi trudnościami i przeciwnościami losu. Z osobistymi tragediami, potrafi cieszyć się małymi rzeczami. Krótkimi chwilami, które dają jej szczęście. 
Za piękną uważam też D. za upór w dążeniu do celu.
Piękna jest Ma., która jest silna, tak zwyczajnie, jak silna potrafi być kobieta. Która potrafi słuchać moich wywodów godzinami i nie narzeka. Jest piękna kiedy podpala kolejnego papierosa i za każdym razem mówi, że od następnej paczki nie pali. Która potrafi zjeść pudełko śledzi i zapić piwem miodowym i nie robi z tego problemu, że to niby kobiecie nie wypada. Która maluje czasem swoje usta tak ciemną szminką, że wygląda jakby leciała na sabat, ale nic sobie z tego nie robi, bo sama czuje się w niej jak królowa angielska.


Co łączy te kobiety?

Wszystkie są śliczne (uwierzcie!), ale uważam je za piękne dlatego, że są jakieś. Są dobre, ciepłe. Mają poczucie humoru, swoje zdanie, które potrafią wypowiedzieć i uargumentować. Nie idą ślepo za tłumem. Mają swój styl, swoje pasje. Kochają swoje życie. Kiedy trzeba służą pomocą. Mają serce na dłoni. Każda ma problemy, ale każda uczy się z nimi żyć. Mają wady i defekty, nie są idealne, ale są wyjątkowe, choć pod względem ubioru czy makijażu zwykłe, przeciętne. A mimo to są fantastyczne. Są piękne!
Takich kobiet jak one spotykam bardzo dużo w swoim życiu. Rzecz tyczy się też mężczyzn. Nie każdy przeciętniak, to przeciętniak. Być może to najpiękniejszy mężczyzna Twojego życia. Uśmiechnij się do niego, dziewczyno! Obdarz go swoim pięknem.



Bo PIĘKNO to więcej niż piękno. To prawdziwe, to przez duże P, pochodzi nie z genetyki, a z charteru. Z tego jakim człowiekiem jesteś, jakim starasz się być. Czego oczekujesz od siebie i od innych. Jaka jesteś dla bliźnich, dla zwierząt, dla świata. Piękno to, to co sobą reprezentujesz.

I powtarzając za moją ŚP. babcią (piękną kobietą, rzecz jasna): Nie wszystko złoto, co się świeci.

Zobacz również:

0 komentarze