Dlaczego chcę być sama?

Mam tendencję do uwieszania się na drugim człowieku. Potrzebuję kogoś żeby pójść do kina, opery czy na spacer. Raźniej mi kiedy idę z...


Mam tendencję do uwieszania się na drugim człowieku. Potrzebuję kogoś żeby pójść do kina, opery czy na spacer. Raźniej mi kiedy idę z kimś na zakupy, do kawiarni czy po prostu ulicą, jakbym bała się być sama ze sobą. A to nie do końca tak. Bo ja się nie boję, ja nie potrafię…


Czegoś brakuje?

Nie potrafię cieszyć się swoją obecnością, niby lubię siebie, a jednak czegoś w tej relacji brakuje. Może to kwestia braku pewności siebie, może to kwestia poczucia, że nie potrafię dać sobie wszystkiego czego oczekują i to stąd ta, obsesyjna wręcz, potrzeba bycia z kimś. A może to strach przed opinią innych?
Nie wiem. I im dłużej się nad tym zastanawiam to dostrzegam bezsens mojego postępowania.
Tyle rzeczy mnie przecież omija.
Mogłabym pójść do kina na film, którego nie chce zobaczyć nikt z moich znajomych, ale nie idę, bo przecież samej źle.
Mogłabym zwiedzić kilka miast kiedy moi znajomi nie mają czasu albo pieniędzy, albo po prostu chęci, ale jak to, tak samej? To przecież się nie da.


Życie sobie, a ja sobie.

Konferencje, litry wypitej kawy w kawiarniach, godziny przesiedziane w parku. To wszystko jest gdzieś obok, bo nie umiem cieszyć się i korzystać ze swojego własnego towarzystwa.

samotność, cytat, życie, relacje

Dlaczego chcę być sama?

I dlatego dziś stwierdzam, że chcę być sama.
Nie chodzi mi o to, że nagle odstawię wszystkie przyjaźnie. Nie będę się do nikogo odzywać itp. Wręcz przeciwnie.
Będę bardziej dbać i doceniać te przyjaźnie, które już mam.
Chcę też poznawać nowych ludzi, ale przy okazji spełniania własnych pasji i marzeń.
Bez oczekiwań. To co rodzi się niezaplanowane, najczęściej jest najwspanialsze i najtrwalsze.
Tak po prostu. Bez parcia, że muszę mieć nowych przyjaciół, znajomych, faceta. Całe tłumy, które przeprowadzą mnie prze gąszcz zwany życiem.
Chcę móc, bez żalu, pozwolić odejść z mojego życia ludziom, którzy chcą z niego odejść. Bez szlochu i strachu, że nigdy już nic. Że nie będzie następnych razów.
Chcę nauczyć się żyć sama ze sobą i w zgodzie ze sobą.
Poznać swoje słabości i mocne strony.
Chcę oduczyć się kurczowego trzymania za rękę innych ludzi, deptania po czyichś śladach.
Chcę wreszcie iść soją drogą, sama ze sobą i móc któregoś dnia powiedzieć, że lubię to moje życie ze mną samą.


A Ty potrzebujesz kogoś do pełni szczęścia?
Potrafisz cieszyć się sobą?
Dajesz sobie wszystko, czy czekasz, aż ktoś da Ci to czego Tobie brakuje?

Piotr C, Pokolenie ikea, cytat, samotność

Zobacz również:

0 komentarze