7 filmów, które warto zobaczyć #1

Nadchodzi jesień, nadchodzą długie wieczory  melancholijny nastrój, więc postanowiłam popełnić, myślę, kilka postów o filmach, na które wa...

Nadchodzi jesień, nadchodzą długie wieczory  melancholijny nastrój, więc postanowiłam popełnić, myślę, kilka postów o filmach, na które warto zwrócić uwagę w ten jesienny czas.


Na pierwszy rzut idzie 7 filmów, które zapadły mi w pamięć. Jest to pierwsze 7 tytułów jakie wypowiadam gdy ktoś pyta mnie, co mógłby obejrzeć. Gotowi? To proszę bardzo.
  •  Wszystkie części Harrego Pottera. Takim to sprytnym sposobem w jednym punkcie zmieściłam 8 filmów. Uwielbiam tę serię. Kocham ją miłością bezgraniczną i wydrapuję oczy każdemu kto wypowiada na jej temat złe zdanie. Może to i naiwne, może dziecinne, może nie ma w tym geniuszu, ale dla mnie jest to wspaniała historia. „Bajka” o przyjaźni, dorastaniu. Genialny popis ludzkiej wyobraźni, a poza tym, dla mnie jest to kawał dobrego fantasy! I o ile polecam przeczytać wszystkim książki (wiadomo, że lepsze ☺) to jednak filmy też są godne uwagi. To, co? Może jakiś maraton filmowy?
  • To jak już tak lecimy seriami i fantasy to oczywista, oczywistość. Igrzyska śmierci. Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Filmy bardzo dobre, oczywiście dla fanów fantasy. (książki, wiadomo... stara śpiewka. Inne, lepsze. Polecam!). Ale naprawdę robią wrażenie. Kostiumy, makijaże. Naprawdę pięknie zrealizowana ekranizacja. Historia przedstawiona w miarę wiernie, więc warto zawiesić oko.
  •  Seria:Niezgodna – kolejne fantasy. Historia utrzymana w klimacie Igrzysk śmierci. Równie dobra według mnie, może nawet lekko niedoceniona, porównując do sukcesu Igrzysk. Chyba dzięki niej Ma pomału przekonała się do idei fantasy. Obecnie powstało 3 z 4 filmów. Wszystkie naprawdę dobrze zrealizowane. Aktorzy przyjemni dla oka, nie tylko ze względu na aparycję, ale przede wszystkim przez ich szczerą grę. Druga część tej serii spowodowała u mnie coś, co z reguły się nie zdarza: film podobał mi się bardziej niż druga część książki.
  • Złodziejka książek. Historia również oparta na powieści, niestety nie czytałam jeszcze książki, więc ciężko określić mi jak treść filmu wypada w porównaniu z książką, ale film sam w sobie piękny! Ryczałam na nim jak bóbr. Nie wiem czy miałam taki dzień, czy film dotknął jakąś dziwną strunę w mojej psychice, ale było to coś wspaniałego. Naprawdę polecam! Trudny film, ale zdecydowanie fantastyczny.
  •    Bogowie. Kto nie widział, niech się wstydzi. Polska produkcja o wielkim człowieku. Warto zobaczyć, chociażby po to, aby uświadomić sobie, że i Ci najwięksi musieli pracować, albo wręcz harować na swoje sukcesy i poświęcać, czasem znacznie więcej niż by chcieli.
  • Jak zostać Królem? – Polskie tłumaczenie filmów jakie jest każdy wie, o tym się nie będę rozpisywać. Jednak ten film trzeba obejrzeć i koniec. Może jestem mało obiektywna, bo uwielbiam Helenę Bonham Carter tutaj w roli królowej Elżbiety i Collina Frtha, a że to jego oskarowa rola, no to się rozumie samo przez się. Pozycja nie do pogardzenia. Dowcipne dialogi, i staro angielski klimat kupują mnie w całości.
  • Czarny Łabędź – film odzwierciedlający niebanalny warsztat, albo chorobę psychiczną Aranofskiego. Film dobry, nie tylko dla fanów baletu. Uprzedzam jedynie, że nie jest to historyjka do pudełka lodów czekoladowych. Trzeba się troszeczkę na tym filmie skupić.

Miłych seansów!





Zobacz również:

0 komentarze