Obrażam się!

Bardzo trudno jest pozbierać własne myśli. Trudno jest dostrzec, że życie nie jest czarno białe. Jeszcze trudniej jest zrozumieć, że po...

Bardzo trudno jest pozbierać własne myśli. Trudno jest dostrzec, że życie nie jest czarno białe. Jeszcze trudniej jest zrozumieć, że popełniasz błędy, że możesz się mylić, nie mieć racji… Tak ty. Właśnie ty, ja również i każdy z nas.


Ja zawsze mam rację!

Lubię myśleć o sobie, że jestem nieomylna. Znam się na wszystkim, potrafię wypowiedzieć się na każdy temat i ogólnie zawsze mam rację. Jak każda kobieta. Ba! Jak każdy człowiek. Bez względu na płeć, wiek, czy pochodzenie. Oczywista, oczywistość.
Czasami jednak przychodzi w życiu taki moment, że ktoś staje przed tobą i mówi: „nie masz racji”,  „zrobiłaś źle”, „postępujesz niewłaściwie”, „masz wady”. I co wtedy? Najłatwiej jest się obruszyć, obrócić na pięcie i pójść przed siebie z myślą, że już nigdy nie odezwiemy się do tej osoby. Bo jak ona śmiała?! Ja? 

- Jam jest czysta wspaniałość!

Otóż nie. 
Każdy z nas popełnia błędy. Każdy ma w sobie, coś, co denerwuje innych. Coś, co utrudnia znajomym, czy naszym bliskim życie z nami. Taką małą upierdliwą cechę, która powoduje gwałtowny skok ciśnienia u naszego rozmówcy. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ta mała pierdoła, z czasem zacznie  denerwować również ciebie. Bo ktoś się obrazi, nie wytrzyma i pójdzie sobie. Nie będzie z tym walczył. Przecież nie musi. Ludzie nie są od tego, aby cię zmieniać. Nikt nie ma obowiązku wytrzymywać każdego twojego wahania nastroju, twojej wiecznej nieomylności i nieumiejętności przyjmowania krytyki. Każdy w końcu powie pass.



 Dlatego jeśli stoisz teraz w takim  momencie swojego życia, że ktoś drżącym głosem mówi ci, abyś coś zmienił. Żebyś wreszcie popracował nad sobą, nie dla siebie, ale dla innych. Tak by wszystkim żyło się łatwiej, nie obrażaj się! Nie krzycz, nie udawaj urażonej księżniczki, której nikt nie chce wyciągnąć ziarnka grochu spod materaca, tylko uśmiechnij się. Posłuchaj, podziękuj i pracuj. Warto jest słuchać mądrych. Warto jest brać przykład z ludzi, którzy radzą sobie lepiej. Korona ci z głowy nie spadnie, a zyskać możesz dużo. Ucz się zdrowej relacji z innymi, ucz się swojej nieperfekcji i pozwól na krytykę ludziom, którzy robią to w dobrej wierze.


Bądź sobą, ale...

Nikt nie karze ci, od dziś, przyjmować na klatę każdego, bezsensownie wypowiedzianego przez kogokolwiek, złego słowa o twojej osobie. Do tego jeszcze ochoczo przytakiwać i sypać głowę popiołem w geście pokuty. Bo nie jesteś męczennicą czy też sierotką Marysią. Masz prawo do własnych poglądów, własnego zdania i gorszych chwil w życiu, ale to nie znaczy, że musisz wyładowywać swoje frustracje na innych. Z reguły jest tak, że kiedy ktoś podaje ci rękę próbując wyciągnąć cię z bagna ze słowami, że jesteś idiotką, bo sama do niego wlazłaś, nie komunikuje ci, że już tak masz ogólnie. Nie ma na myśli, że jesteś przypadkiem beznadziejnym itp. Krytykuje twoje nieuzasadnione i bardzo lekkomyślne działanie. Nie krytykuje ciebie, tylko twoje zachowanie. Więc nie prychaj jak kotka na rozżarzonym dachu i nie odtrącaj wyciągniętej ręki, bo tym sposobem będziesz paprać się w tym bagnie dalej, zamiast z niego wyjść, pośmiać się i nauczyć, od tych mądrzejszych, że nie chodzi się tam gdzie jest dużo błota. 

Zobacz również:

0 komentarze