Jak robić prezenty?

Ho, Ho, Ho. Niedługo gwiazdka, a co za tym idzie, czas pomyśleć o prezentach. Osobiście uwielbiam je robić. Ten czas gdy oczekujes...


Ho, Ho, Ho. Niedługo gwiazdka, a co za tym idzie, czas pomyśleć o prezentach.
Osobiście uwielbiam je robić. Ten czas gdy oczekujesz, aż wręczysz podarek, aż zobaczysz błysk w oku z zadowolenia. Jak na twarzy bliskiej Ci osoby pojawia się piękny uśmiech, kiedy mówi Ci „ dziękuję jest wspaniałe”. To wszystko to są magiczne momenty. Jednak wielu moich znajomych powtarza mi, że nie lubi i nie umie robić prezentów swoim bliskim. Jak to możliwe? Jak to zmienić? Co zrobić, żeby nie osiwieć na Boże Narodzenie ?

Co ja mam mu kupić?

Znacie to pytanie? Oczywiście, że znacie. Każdy, przynajmniej raz w życiu, powiedział takie zdanie. Postaram się troszeczkę przybliżyć moje sposoby na to żeby prezent był udany. Nie jestem jakąś specjalistką od robienia upominków, nie wiem też czy każdy z danych przeze mnie drobiazgów faktycznie się podobał, czy osoby obdarowane robiły dobrą minę do złej gry , ale jednak zazwyczaj reakcja wskazywała, że jest dobrze No, przynajmniej nie tragicznie ☺

Pierwsza i najważniejsza rada.

SŁUCHAJ. Ludzie często mimochodem mówią, że coś im się podoba, że coś by chcieli, ale nie jest to zakup pierwszej potrzeby. Może w luźnej rozmowie ktoś mówi Ci, że lubi jakiś zespół, autora książek, kabaret. Warto takie rzeczy pamiętać, może się nam to przydać nie tylko przed świętami.
Może okazać się, że niedługo po urodzinach Twojej przyjaciółki w waszym mieście gra koncert jej ukochana kapela i bilety będą świetnym prezentem, albo pojawiła się nowa płyta, książka ulubionego autora. Peeling w drogerii ma zabójczy zapach ananasa, które koleżanka uwielbia ponad życie. Takie drobiazgi są bardzo istotne. Jeśli nie jesteś w stanie zapamiętać wszystkiego, co ktoś mówi. Załóż sobie notes i zapisuj ( w miarę szybko, żeby nic nie umknęło), o czym ktoś marzy. Notatki można robić teraz również w telefonie, nie ma wymówek – rozmówca może się nie kapnąć, co robisz, nawet jeśli zapiszesz to zaraz po tym jak usłyszysz, nawet w jego obecności.

Często jest też tak, że przechodząc koło wystawy sklepowej wpada nam w oko jakaś rzecz, która byłaby idealnym prezentem dla bliskiej nam osoby np. piękna bordowa koszula dla taty czy chłopaka. Tylko problem w tym, że najbliższa okazja na danie prezentu jest za pół roku i co wtedy? Zawsze można dać coś bez okazji. Jeśli natomiast nie chcemy tak rozpieszczać innych, sami mamy permanentny problem z pomysłami na prezent, przy konkretnych okazjach, warto kupić tą rzecz nawet pół roku wcześniej. Przecież jeść nie woła, a będzie jak znalazł. To też dobra myśl na promocje, coś trafia się taniej? Czemu z tego nie skorzystać? ☺ Jeśli jednak fundusze na chwilę obecną nie pozwalają na takie szaleństwa – wróć do domu. Odszukaj to w Internecie i zapisz sobie zakładkę lub zdjęcie. Kiedy będzie potrzeba, zawsze można poszukać czegoś podobnego, a przynajmniej unikniesz problemu: „Coś chciałam kupić, ale zapomniałam, co mi się tak podobało”.

Kolejną radą, raczej mało odkrywczą,  jest OBSERWACJA. 
Spotykasz się z rodziną, mieszkasz z bliskimi lub znajomymi, widujesz się z przyjaciółką. Obserwuj jakie rzeczy, kolory lubi. Czego nie ma, albo mogłaby mieć nowsze. Może zauważysz, że wytarło jej się etui od telefonu, nosi jedynie srebrne kolczyki, nie lubi pierścionków albo ma stare rękawiczki. Może kończą jej się perfumy, albo do wystroju pokoju pasował by jej beżowy pled, lubi obrazy, albo ramki na zdjęcia. Może ma bzika na punkcie świeczek, zapachów albo koloru różowego? – to są świetne wskazówki. Obserwowanie ubioru, otoczenia i upodobań ludzi bardzo ułatwia kupowanie prezentów.

Bierz pod uwagę hobby. 
Ktoś jeździ konno, gra w piłkę, biega lub szydełkuje? Jest tyle stron, które podpowiedzą Ci świetny prezent dla biegacza itp., że głowa mała. Internet to wspaniale miejsce.


Pamiętaj, że prezent nie musi być materialny. Może to być jakaś wycieczka, dobry obiad. Wyjście do zoo lub kina. Możesz podarować bliskiej Ci osobie pudełeczko karteczek-zachcianek, czyli dasz jej/mu 5/10/15 czy ile dusza zapragnie karteczek na których zapiszesz jakieś miłe drobnostki, które dla tej osoby zrobisz np. śniadanie do łóżka, upieczenie ciasta, wspólne wyjście na miasto. I tak sobie dana osoba będzie losować ile chce i kiedy chce. Jej będzie szalenie miło, a i Ty spędzisz z kimś kogo lubisz/kochasz kilka wspaniałych chwil. Naprawdę czasami nie trzeba dużo. Bądźcie kreatywni!

Jeśli naprawdę uważasz się za beztalencie w robieniu prezentów, zawsze są karty podarunkowe do sieciówek, księgarni, jubilera. Ostatnio widziałam takie w sklepie z herbatą. To bardzo dobra alternatywa. Nie dajesz bezpośrednio pieniędzy, co jest pójściem na łatwiznę, a jednak pozwalasz wybrać komuś, coś co faktycznie mu się spodoba, zamiast uszczęśliwiać go na siłę za małą sukienką.



Mam nadzieję, że coś się rozjaśniło w tej prezentowej czarnej magii. Słuchajcie, obserwujcie, obdarowujcie i pięknych prezentów!


Zobacz również:

0 komentarze